Czym jest klaps?

Według definicji PWN-u klaps jest uderzeniem dłonią na płask, najczęściej w pośladki. Zazwyczaj – pośladki bezbronnego dziecka. Definicja nie określa jednak, z jaką siłą ma być wymierzany klaps, jak wielki ból ma wywołać, dlaczego, po co i w jakiej pozycji ma być dawany, przez ubranie czy nie.

Sami rodzice stosują klapsy w różnych sytuacjach, nie tylko wówczas, gdy dziecko jest nieposłuszne i „nic do niego nie dociera”, ale też podczas ataków histerii lub gdy jego życie jest zagrożone. Nie tylko ze złości, gniewu i frustracji, ale też „na zimno”, ba! nawet „z miłością”. Dają klapsy lekkie, niemal bezbolesne dla dziecka, lub mocne, wymierzone z całej siły przez potężnego tatusia. Przez ubranie lub na gołą pupę. Czasem jeden klaps przeradza się w dwa, trzy… i nikt nie wie, kiedy kończy się bagatelizowany klaps, a zaczyna – lanie.

Mimo to wiele osób nie uważa klapsa za bicie. A przecież klaps jest uderzeniem, biciem, przemocą tak samo jak wszystkie inne kary cielesne. Tak samo jak wszystkie inne kary cielesne
i akty przemocy narusza nietykalność cielesną dziecka i zaburza jego poczucie bezpieczeństwa.

Wrzucanie do jednego worka bagatelizowanych „klapsików” i innych, bardziej drastycznych,
kar cielesnych – choć kontrowersyjne – jest zamierzone i ma na celu wywołanie u rodziców refleksji nad prawdziwą naturą (nie)winnego klapsa, motywacjami jego wymierzania, sposobami usprawiedliwiania i przyczynami bagatelizowania.

Nieważne, czym, jak mocno, ile razy i za co bijemy dziecko. Bicie to bicie. Nie możemy traktować klapsa jako „czegoś innego”, jeśli chcemy, by to ciągnące się od pokoleń pasmo przemocy wobec dzieci wreszcie zostało przerwane.

 

FacebookTwitterBlipGoogle+WykopTumblrPrintEmailPodziel się