Księga powtarzanego bicia

Opisana w artykule „Klaps biblijną rózgą? Czemu nie kamieniem?” książka Jak trenować dziecko? Pearlów nie jest jedynym współczesnym poradnikiem dla rodziców, którego autorzy interpretują słowa Biblii na swój sposób. Publikacji takich jest – niestety! – więcej. Wszystkie zostały wydane w Polsce na przełomie XX i XXI wieku, wszystkie dostępne są w księgarniach, wszystkie zawierają instrukcje bicia dzieci w imię Boga.

W 2008 roku nakładem wydawnictwa Pojednanie ukazała się książka Richarda Fugate’a pt. Wychowanie dziecka według Pisma Świętego. Opis tej publikacji jest bardzo zachęcający nie tylko dla chrześcijan:

Książka ta daje biblijne odpowiedzi na ważne pytania rodziców:
Jak odnieść sukces w wychowaniu dzieci i otrzymać obiecane przez Boga błogosławieństwa?
Jak ustanawiać normy i wychować dziecko zgodnie z drogą, jaką powinno iść?
Jak uczyć dziecko zgodnie z jego stadiami rozwojowymi?
Jak zrozumieć i kontrolować negatywne zachowania dziecka?
Jak wyrazić prawdziwą miłość do dziecka?
Jak rozpoznać i przezwyciężyć bunt u dziecka?
Jak sprawiedliwie i z miłością karcić dziecko?
Jak wyprowadzić dziecko na dobrze dostosowanego, pewnego siebie, moralnego młodego człowieka przygotowanego do dorosłego życia?

Poznałam te odpowiedzi. Jeśli jednak to są odpowiedzi „bibijne”, to autor i polski wydawca zapomnieli dodać, że w razie nieskuteczności polecanych w książce metod, należy dziecko ukamienować (to także „biblijna odpowiedź” na pytanie „Co zrobić z nieposłusznym i krnąbrnym synem?”).

Nie zapomnieli jednak o „rózdze”. Według Fugate’a rózga jest symbolem władzy i jedynym przedmiotem zalecanym przez Boga (!) do karania dzieci. Autor twierdzi, że to rodzic jest „najlepszym sędzią co do właściwej ilości i siły uderzeń potrzebnych dla określonego dziecka”. „Dziecka”, a nie „przewinienia”, gdyż Fugate sądzi, że każde dziecko powinno być bite. Każde dziecko ma bowiem wolę, która musi zostać złamana, aby dziecko mogło być w pełni posłuszne rodzicom (i móc wypełniać tylko ich, a nie własną, wolę).

Fugate realistyczne zdaje sobie sprawę, że kary fizyczne nie zawsze są skuteczne. Ma jednak
i na to sposób. Otóż, jeśli „dziecko wielokrotnie okazuje nieposłuszeństwo, znaczy to, że kara cielesna nie była wystarczająco bolesna”. W takiej sytuacji należy zbić dziecko mocniej albo zamienić rózgę na większą. Rózga powinna bowiem „rosnąć” wraz z dzieckiem – inną rózgą należy według autora bić niemowlę, ucząc je znaczenia słowa „nie” (na przykład kiedy sześciomiesięczne dziecko wierci się podczas przewijania, wystarczy uderzyć je rózgą, wypowiadając to słowo, i powtarzać tę czynność „tak często, jak jest to konieczne” i tak długo, aż dziecko zacznie reagować na samo „nie”), inną – kilkulatka, a inną – nastolatka.

„Rózga” to cienki kijek o różnej średnicy i długości („dopasowanej” do wieku dziecka), a bicie takimi przedmiotami zostawia ślady – pręgi. Co na to Fugate? Oczywiście, podpierając się Biblią, rozwiewa wątpliwości rodziców dotyczące obrażeń na ciele karanego dziecka. Według niego „dzieci różnią się, jeśli chodzi o ilość i siłę uderzeń” – jednemu dziecku wystarczy kilka uderzeń rózgą, inne zaś:

będzie wymagało dłuższej i silniejszej kary cielesnej. Takie dziecko prawdopodobnie będzie wymagało tylu uderzeń, że będą mogły pojawić się nawet silne pręgi. Niektóre dzieci mają bardzo wrażliwą skórę, na której bardzo łatwo pojawiają się pręgi. Rodzice nie powinni przesadnie troszczyć się, jeżeli takie drobne obrażenia będą miały miejsce
w rezultacie stosowania kary cielesnej. Jest to rzecz normalna. Rodzice powinni jednak uważać, aby stosowanie rózgi nie było przesadne i żeby wielkość rózgi była rozsądna. Wywołanie pręg na ciele dziecka nie jest celem kary cielesnej, lecz rodzice powinni realistycznie spodziewać się, że będzie to konieczny produkt uboczny buntu.

„Produktem ubocznym” wydania tej książki jest fakt, że jest ona czytana – nie zawsze
z obrzydzeniem. „Produktem ubocznym” czytania bez wstrętu, przez rodziców szukających „biblijnych odpowiedzi”, jest fakt, że rady w niej zawarte są stosowane. A „produktem ubocznym” stosowania tych zaleceń są nie tylko widoczne pręgi na ciele dziecka, ale też
znacznie głębsze, choć niewidoczne, rany na jego duszy.

 

Anna Golus

FacebookTwitterBlipGoogle+WykopTumblrPrintEmailPodziel się